Pokazywanie postów oznaczonych etykietą literatura świąteczna. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą literatura świąteczna. Pokaż wszystkie posty

16 listopada 2020

163. Antologia „Grzeszne święta”

163. Antologia „Grzeszne święta”
Grzeszne święta
 
Autorzy: Anna Bellon, J.B. Grajda , K.N. Haner, Kinga Litkowiec, Agnieszka Siepielska, Agata Suchocka, Anna Szafrańska, Marta W. Staniszewska, Anna Wolf, Paulina Świst
Tytuł: „Grzeszne święta”
Liczba stron: 414
Wydawnictwo: Akurat
Data wydania: 28.10.2020 r
Moja ocena: 4/10


Opis: Zbiór gorących opowiadań na zimne wieczory. Za oknami mróz, z daleka słychać dzwonki przy saniach, śnieg skrzypi pod butami, a w ciepłym wnętrzu, rozświetlonym blaskiem ognia igrającego w kominku, spotykają się spojrzenia, splatają się palce, usta łączą się w pocałunku. Zamiast szelestu papieru towarzyszącego rozpakowywaniu prezentów słychać szelest ubrań zsuwających się na podłogę. To będą wyjątkowe Święta.(Źródło: Wydawnictwo Akurat)


Opinia: Chociaż w mojej ocenie na świąteczne książki zdecydowanie za wcześnie, to jednak skusiłam się na kilka z tegorocznych, świątecznych nowości. Czy było to spotkanie udane? Jak to w przypadku antologii bywa, są opowiadania gorsze i lepsze, dlatego też rzadko po nie sięgam. W przypadku „Grzesznych świąt” niestety dominują te pierwsze i musiałam ze sobą walczyć, żeby dać tej pozycji szansę i doczytać ją do końca.

Jestem świadoma, że niektórym te opowiadania na pewno przypadną do gustu, ja jednak ich fanką nie zostanę. Najbardziej czuję się zawiedziona tym, że nie poczułam w większości opowiadań, obiecanego klimatu świąt. Dodatkowo większość z nich wydawała mi się niedopracowana, pisana na szybko i bez konkretniejszego pomysłu na fabułę, w myśl zasady „aby coś napisać, a może przejdzie”.

Staram się szukać pozytywów w każdej powieści, więc nie mogę napisać, że wszystkie opowiadania były złe, bo są takie, które zasługują na wyróżnienie. Jest to opowiadanie Anny Szafrańskiej „Uwiedzeni smakiem”, które pozytywnie mnie zaskoczyło oraz K.N.Haner „Kurier zawsze puka dwa razy”, które naprawdę mi się spodobało i mogłoby przekonać do sięgnięcia po inne książki tej autorki.










Za egzemplarz do recenzji dziękuję Wydawnictwu Akurat!



13 grudnia 2019

108. Natalia Sońska „Słuchaj głosu serca”

108. Natalia Sońska „Słuchaj głosu serca”
„Dziecko, ja zawsze ci powtarzałam i powtarzać będę, idź za głosem serca, ale swojego serca. Nie zważaj na to, co mówią inni, czego od ciebie oczekują, czego dla ciebie chcą. Ty sama od siebie oczekuj, oczekuj najlepszego, a przede wszystkim tego, co pozwoli ci żyć w zgodzie z samą sobą, a nie w zgodzie z otoczeniem.”


Autor:
Natalia Sońska
Tytuł: „Słuchaj głosu serca” 
Wydawnictwo: Czwarta Strona
Liczba stron: 304
Data wydania: 30.10.2019 r
Moja ocena: 6/10


Opis: „Jagna od zawsze kochała góry – tę miłość ma we krwi, bo z Zakopanego pochodzą jej mama i babcia. Choć rodzina wypytuje o potencjalnego narzeczonego, Jagna jest samotna. Ma tylko pracę i codzienne obowiązki w oddalonym od przepięknego południa Polski dużym mieście. Gdy wreszcie poznaje wymarzonego mężczyznę, zaprasza go na święta do rodzinnego domu, by poznał jej bliskich. Jednak mama Jagny, rodowita góralka z charakterem, niechętnie patrzy na jej nowego wybranka. Czy kobieca intuicja dobrze jej podpowiada? Jagna jest przecież tak szczęśliwie zakochana…”  (Źródło: Wydawnictwo Czwarta Strona)




Opinia: Nie jest to moje pierwsze spotkanie z piórem autorki. Miałam już okazję przeczytać cykl Jagodowa miłość, który bardzo przydał mi do gustu i naprawdę bardzo polubiłam bohaterów tej serii. Niestety tego samego entuzjazmu nie mogę podzielić wobec książki „Słuchaj głosu serca”. Jest to dobra historia, lekko napisana, aczkolwiek brak mi w niej emocji i przede wszystkim świątecznego klimatu- z którym zetknięcie się mamy tylko na końcu lektury. Bohaterzy w przypadku tej książki są mi obojętni, tacy nijacy i ciężko mi stwierdzić czy zżyłam się z ich losami, czy nie. Za to wielką zaletą jest osadzenie historii wśród górskich krajobrazów, a także niesztampowe zakończenie. Choć nie ukrywam, że przez chwilę bałam się, że autorka poprowadzi tę historię w przewidywalny sposób, więc tutaj na wielki plus! Myślę, że warto dać jej szansę. Mnie nie porwała, ale może Wam bardziej przypadnie do gustu? Na pewno zadowolone z książki „Słuchaj głosu serca” będą miłośniczki lekkiej literatury obyczajowej i pióra Natalii Sońskiej.











Za egzemplarz do recenzji dziękuję Wydawnictwu Czwarta Strona!


11 grudnia 2019

107. Robert Kornacki, Lidia Liszewska „Podaruj mi szczęście”

107. Robert Kornacki, Lidia Liszewska „Podaruj mi szczęście”
Do wczoraj był przekonany, że nowe życie buduje się tylko po wskazaniu starego. Ale to nie była prawda. Stare zawsze będzie gdzieś obok. Trzeba tylko znaleźć sposób, żeby zaprosić je do nowego, do środka, znaleźć mu tam wygodne miejsce i nauczyć się z nim trwać.


Autor: Robert Kornacki, Lidia Liszewska
Tytuł: „Podaruj mi szczęście” 
Wydawnictwo: Czwarta strona
Liczba stron: 300
Data wydania: 30.10.2019 r
Moja ocena: 5/10


Opis: „W ten mroźny, zimny, grudniowy wieczór czyjaś dawno zgasła iskra zadrgała znów jasnym, kojącym blaskiem. Święta spędzone na Mazurach w gronie najbliższych są jak z bajki. Zimowe krajobrazy, drzewa przysypane śniegiem i długie spacery z dala od zgiełku miasta. Czy w takim miejscu każdy ból zostanie ukojony? W tym roku córki Kosmy szykują dla niego niezwykłą niespodziankę. To będzie niepowtarzalny wieczór pełen miłości, wspomnień i wzruszeń. Bo czas spędzony z ludźmi, których kochamy, to najcenniejszy prezent.” (Źródło: Wydawnictwo Czwarta Strona) 

W smutku można doszukać się rzeczy pięknych i wartościowych, wystarczy obudzić w sobie wrażliwość.



Opinia: „Podaruj mi szczęście” to już kolejny tom cyklu Matylda i Kosma. Cyklu, którego niestety nie miałam okazji poznać wcześniej. Dlatego też ostrożnie podchodziłam do zapoznania się z nią. Niestety książka ta nie spełniła moich oczekiwań. Być może spowodowane jest to brakiem znajomości poprzednich tomów albo też nie, bo jednak nie było trudno odnaleźć się w historii głównych bohaterów. Styl autorów chyba jest największą wadą tej powieści i bardzo nie przypadł mi do gustu. Cała historia była dla mnie rozwleczona i ciężka do przebrnięcia, a długie rozdziały i znikoma ilość dialogów wcale tutaj nie ułatwiały. Ponadto zabrakło mi tutaj akcji oraz magii świąt, a tego nie powinno zabraknąć w książce świątecznej. Niewątpliwą zaletą jest to, że odnajdziemy w tej książce masę rodzinnego ciepła, bliskości oraz bólu spowodowanego stratą bliskiej osoby. Myślę, że pozycja ta znajdzie swoich zwolenników. Przede wszystkim zadowolone będą osoby, którym poprzednie tomy przypadły do gustu. Do moich ulubionych niestety nie będzie należeć.





Za egzemplarz do recenzji dziękuję Wydawnictwu Czwarta Strona!

8 grudnia 2019

106. Karolina Wilczyńska „To będą piękne święta”

106. Karolina Wilczyńska „To będą piękne święta”

Autor: Karolina Wilczyńska
Tytuł: „To będą piękne święta” 
Wydawnictwo: Czwarta Strona
Liczba stron: 328
Data wydania: 30.10.2019 r
Moja ocena: 7/10

Opis: Jagodno to urokliwa miejscowość położona w Górach Świętokrzyskich, gdzie smaki życia odmieniają się przez wszystkie przypadki. Z jego mieszkankami doświadczamy na równi radości i smutku, miłości i nienawiści, namiętności i samotności. W nadchodzące święta splotą się losy wielu kobiet, bo wszystkim nam towarzyszą podobne uczucia i pragnienie szczęścia. Każdej z bohaterek poświęcony jest osobny rozdział. Poznamy je bliżej i będziemy mogły poczuć się jak jedna z nich! Ta książka to nie tylko poruszający literacki prezent dla ciebie lub bliskiej osoby, zawiera także kolorowe zdjęcia i praktyczne porady! Razem z bohaterkami oraz czytelniczkami Stacji Jagodno przygotuj niepowtarzalne dekoracje według zawartych w każdym rozdziale instrukcji. Poznaj sekrety, dzięki którym stworzysz idealną broszkę na prezent, świąteczne ozdoby na stół czy piękne szydełkowe gwiazdki.(Źródło: Wydawnictwo Czwarta Strona)


Opinia: To moje pierwsze spotkanie z piórem Karoliny Wilczyńskiej. Przyznam szczerze, że po tej lekturze nabrałam wielkiej ochoty, by przeczytać pozostałe tomy z serii Jagodno! Każdy rozdział opowiada o innych bohaterach tego cyklu i nawiązuje do ich świątecznych wspomnień. Mimo nieznajomości poprzednich tomów nie miałam problemów z odnalezieniem się w fabule. Bohaterów jest tutaj sporo, a to daje nam wachlarz osobowości i różnorodnych historii. W tej powieści czuć klimat świąt, który dla jednych oznacza radosną atmosferę i rodzinne przygotowania, a w niektórych przypadkach bolesne wspomnienia. Myślę, że każdy odnajdzie w tej powieści coś wyjątkowego dla siebie. Ciepła i klimatyczna, idealna na okres przedświąteczny, a dla miłośników serii must-read!




Za egzemplarz do recenzji dziękuję Wydawnictwu Czwarta Strona!


4 grudnia 2019

104. Agata Przybyłek „Bądź moim światłem”

104. Agata Przybyłek „Bądź moim światłem”
"Mam wrażenie, że dopóki cię nie poznałem, kroczyłem w ciemności, a dzięki tobie odnalazłem światło"


Tytuł: „Bądź moim światłem”
Autor: Agata Przybyłek
Wydawnictwo: Czwarta Strona
Liczba stron: 363
Data wydania: 30.10.2019 r
Moja ocena: 8/10

Opis: „Gdy Magda wraca do mieszkania w pewien listopadowy wieczór, miasto niespodziewanie pogrąża się w mroku. Dziewczyna ma wyjątkowego pecha – nie dość, że w całej dzielnicy nie ma prądu, to jeszcze rozładował jej się telefon. Na szczęście przechodzący akurat z latarką mężczyzna oferuje jej pomoc. Rozmowa i wspólny spacer sprawiają, że między dwojgiem nieznajomych rodzi się nić porozumienia. W domu na Magdę czeka mąż, z którym od lat kobieta dzieli los – przysięgali przecież, że to na dobre i na złe. Wydaje się jednak, że łączące ich uczucie dawno wygasło. Czy aby na pewno? Ponowne spotkanie z poznanym tamtego pechowego wieczoru mężczyzną sprawia, że Magda ma coraz więcej dylematów. Co wybierze, lojalność czy własne szczęście?(Źródło: Czwarta Strona) 



Opinia: Było to moje pierwsze spotkanie z piórem autorki. Bardzo się cieszę, że rozpoczęłam swoją przygodę od książki „Bądź moim światłem”, ponieważ jest to historia bardzo dobrze skonstruowana pod względem fabuły, jak i stylu. Powieść ta nie należy do gatunku prostych i przyjemnych. Sytuacja między bohaterami jest ciężka moralnie i etycznie, ale jednocześnie jest niezwykle emocjonalna. Przed bohaterami trudne decyzje, mnóstwo ciepła, uczuć i dylematów. Przyznam, że do samego końca nie wiedziałam, jak autorka zakończy tę historię. Zakończenie jest nie tylko zaskakujące, ale i nieoczywiste. „Bądź moim światłem” jest pozycją bardzo dojrzałą, ujmuje realizmem i pokazuje czytelnikowi, że każda podjęta decyzja niesie za sobą konsekwencje. Skłania do refleksji to na pewno i choć zabrakło mi w niej świątecznego klimatu, to mogę polecić ją z czystym sumieniem!










Za egzemplarz do recenzji dziękuję Wydawnictwu Czwarta Strona

1 grudnia 2019

103. Joanna Szarańska „Choinka cała w śniegu”

103. Joanna Szarańska „Choinka cała w śniegu”

Tytuł: „Choinka cała w śniegu” 
Autor: Joanna Szarańska
Wydawnictwo: Czwarta Strona
Liczba stron: 362
Data wydania: 30.10.2019 r
Moja ocena: 6/10

Opis: „W bloku przy ulicy Weissa prym wiedzie pani Michalska – dozorczyni zawsze gotowa służyć pomocą. Mieszkańcy przychodzą do niej po rady i wsparcie, a kiedy nadchodzi ten niezwykły czas, to jej najbardziej zależy na tym, by sąsiedzi byli sobie bliscy jak rodzina. Zanim jednak wszyscy zaczną świętować, muszą wyjaśnić sobie kilka spraw. Pomoc potrzebującym nie tylko ich zjednoczy, ale i sprawi, że odkryją w końcu, co jest naprawdę ważne. W codziennym zabieganiu warto na chwilę przystanąć i zachwycić się magią świątecznego drzewka. Blask lampek choinkowych, iskrzący się biały puch za oknem, spotkania i rozmowy z najbliższymi…” (Źródło: Czwarta Strona)



Opinia: Nigdy wcześniej nie miałam okazji zapoznać się z twórczością autorki i dlatego może strasznie ciężko jest mi ocenić tę książkę. Z jednej strony pozycja ta jest bardzo optymistyczna i ciepła, czuć w niej klimat świąt. Z drugiej strasznie ciężko było mi się wkręcić w fabułę, która prowadzona jest z perspektywy wielu postaci. Postaci, które są niezwykle barwne, charakterne i świetnie wykreowane, ale jednak ich mnogość sprawia, że łatwo początkowo się pogubić. Zabrakło mi  także w całej tej historii głębszego sensu i celu. Były niestety momenty, w których przebrnięcie przez tą powieść było wyzwaniem. Gdyby jednak patrzeć na to, że ukazana jest tutaj zwykła codzienność prostych ludzi i nie oczekiwać nic więcej to można by było ocenić ją naprawdę wysoko. Mnie jednak zabrakło tego „czegoś”, a zwłaszcza emocji, które są dla mnie niezwykle istotne w literaturze obyczajowej. Jestem jednak świadoma faktu, że na moją ocenę wpływać może fakt, że nie czytałam poprzednich książek z tej serii. Myślę, że za jakiś czas dam szansę pozostałym. Może wtedy mój odbiór tych pozycji się zmieni o 180 stopni, bo czuję, że ta seria ma potencjał.




Za egzemplarz do recenzji dziękuję Wydawnictwu Czwarta Strona!