„Jeden
pocałunek za każdy dzień rozłąki. Jeden pocałunek za każdą ranę, każdy lęk.
Jeden pocałunek za każdy zawijas tatuażu na mojej skórze. Aż wreszcie jeden
pocałunek za wszystkie dni, jakie spędzimy razem.”
Tytuł:
Dwór cierni i róż
Autor:
Sarah J. Maas
Tłumaczenie: Jakub
Radzimiński
Ilość
stron: 524
Wydawnictwo:
Uroboros
Ocena
na Lubimy Czytać: 7,9/10
Moja
ocena: 9/10
Opis wydawnictwa: Idealna
lektura dla fanów George. R.R. Martina! Co może powstać z połączenia baśni o
Pięknej i Bestii oraz legend o czarodziejskich istotach? Dziewiętnastoletnia
Feyre jest łowczynią – musi polować, by wykarmić i utrzymać rodzinę. Podczas
srogiej zimy zapuszcza się w poszukiwaniu zwierzyny coraz dalej, w pobliże
muru, który oddziela ludzkie ziemie od Prythian – krainy zamieszkanej przez
czarodziejskie istoty. To rasa obdarzonych magią i śmiertelnie niebezpiecznych
stworzeń, która przed wiekami panowała nad światem. Kiedy podczas polowania
Feyre zabija ogromnego wilka, nie wie, że tak naprawdę strzela do faerie.
Wkrótce w drzwiach jej chaty staje pochodzący z Wysokiego Rodu Tamlin, w
postaci złowrogiej bestii, żądając zadośćuczynienia za ten czyn. Feyre musi
wybrać – albo zginie w nierównej walce, albo uda się razem z Tamlinem do
Prythian i spędzi tam resztę swoich dni. Pozornie dzieli ich wszystko – wiek,
pochodzenie, ale przede wszystkim nienawiść, która przez wieki narosła między
ich rasami. Jednak tak naprawdę są do siebie podobni o wiele bardziej, niż im
się wydaje. Czy Feyre będzie w stanie pokonać swój strach i uprzedzenia? Pełna
namiętności i pasji, romantyczna, brutalna i okrutna. Jedno jest pewne: Dwór
cierni i róż to z pewnością nie cukierkowa baśń w stylu Disneya… (źródło:
Wydawnictwo Uroboros)
„Potrzebujemy
nadziei, bo ona daje nam siłę, by trwać. Więc pozwól jej zachować tę nadzieję,
Feyro. Pozwól jej marzyć o lepszym życiu. O lepszym świecie.”
Moja opinia: To
było moje pierwsze spotkanie z piórem tej autorki. Inna seria jaką jest „Szklany
tron” także dopiero przede mną. Sięgnęłam po dwory dosyć późno, po wielu poleceniach.
Nie wiedziałam czego się spodziewać i czy wykreowany przez autorkę świat przypadnie
mi do gustu. Po przeczytaniu wiem, że to był strzał w dziesiątkę. Książka mnie
zauroczyła i wciągnęła od pierwszych stron i nietrudno było mi „wczuć się” w
ten magiczny świat. Bardzo spodobał mi się wpleciony tutaj wątek miłosny
inspirowany „Piękną i Bestią”, ciekawie wykreowani główni bohaterowie i ich historie,
a także stopniowe odkrywanie tajemnicy i nowych wątków. Myślę, że jest to
książka, która przypadnie do gustu większości osób, ja żałuję tylko, że tak
późno się zabrałam za serie tej autorki.
domiczyta